środa, 9 stycznia 2013

Pride of Łódź


Bardzo łatwo w Łodzi zrobić zdjęcie, które przeniesie nas w czasy II Wojny Światowej. Sam mnóstwo takich zrobiłem. Wiecie, taka fotograficzna fascynacja brzydotą i szpetotą, która jest idealna do wzbudzania tanich emocji o smutku i nędzy. Oklepany samograj.
Ale w Łodzi można też zrobić zdjęcia, które przeniosą nas w czasy świetności tego miejsca, ukażą jego potęgę i piękno.
To co, że czasami widokówkowe, skoro co chwila musimy sobie przypominać o pięknie tego miasta, w które przestają już wierzyć nawet jego mieszkańcy.

Prawdziwą stratą dopiero będzie, jeśli Łodzianie nie wykorzystają pozytywnie tego, że są właśnie w centrum uwagi całej Polski. To idealna mobilizacja do działania zarówno tego oddolnego, jak i odgórnego.

Ja postaram się o to by nie eksponować już na tym blogu brzydszej i smutniejszej części tego miasta.
Inni niech się natomiast postarają, żeby to miasto piękniało.

... chociaż może nie powinno mnie już to obchodzić ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz