Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczęgi łódzkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczęgi łódzkie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 stycznia 2013
środa, 9 stycznia 2013
Pride of Łódź
Bardzo łatwo w Łodzi zrobić zdjęcie, które przeniesie nas w czasy II Wojny Światowej. Sam mnóstwo takich zrobiłem. Wiecie, taka fotograficzna fascynacja brzydotą i szpetotą, która jest idealna do wzbudzania tanich emocji o smutku i nędzy. Oklepany samograj.
Ale w Łodzi można też zrobić zdjęcia, które przeniosą nas w czasy świetności tego miejsca, ukażą jego potęgę i piękno.
To co, że czasami widokówkowe, skoro co chwila musimy sobie przypominać o pięknie tego miasta, w które przestają już wierzyć nawet jego mieszkańcy.
Prawdziwą stratą dopiero będzie, jeśli Łodzianie nie wykorzystają pozytywnie tego, że są właśnie w centrum uwagi całej Polski. To idealna mobilizacja do działania zarówno tego oddolnego, jak i odgórnego.
Ja postaram się o to by nie eksponować już na tym blogu brzydszej i smutniejszej części tego miasta.
Inni niech się natomiast postarają, żeby to miasto piękniało.
... chociaż może nie powinno mnie już to obchodzić ...
... chociaż może nie powinno mnie już to obchodzić ...
wtorek, 8 stycznia 2013
W odpowiedzi na słynny artykuł o Łodzi z The Sun
- Czy to Wiedeń? Praga? Wrocław?
- Nie! To Łódź! Odrapane, miasto nędzy i ruin! Tylko akurat w trakcie fotografowania lichwiarz i menel uciekli z kadru
sobota, 22 grudnia 2012
wtorek, 11 grudnia 2012
Po Euro
KS Wifama! Wspaniała, podgrzewana słońcem murawa wydaje finezyjne źdźbła trawy, które kamuflują całe boisko przed piłkarzami! Wynik bezbramkowy. Ciężko znaleźć piłkę!
czwartek, 6 grudnia 2012
Uniontex
... bywając w opuszczonych miejscach zawsze w wyobraźni staram się je zaludnić, ludźmi którzy kiedyś byli z owym miejscem związani.
W tej hali przewinęło się dziesiątki tysięcy osób. Nawet papież Jan Paweł II tu zagościł. W latach swojej świetności zakład zatrudniał aż
14000 pracowników. Był jednym z największych w Europie zakładów bawełnianych. Oto zapomniany symbol Łodzi - Uniontex. Jego szkielet jak wyrzut przypomina czym była Łódź jeszcze 20 lat temu. Dla mnie dziś jest też symbolem upadku idei. Tak jak ciężko wypełnić ten szkielet nową treścią, tak ciężko stworzyć miastu nową wiarygodną tożsamość.
środa, 5 grudnia 2012
Upadek kolosa
Kontynuuję czarno-biały tydzień.
Na zdjęciu zburzony silos z dawnych zakładów Wifamy. Przez pewien czas majestatycznie zdobił plac rozbiórki i był jedną z niewielu pamiątek pozostałych z industrialnego krajobrazu tej części Widzewa.
W Łodzi zaczyna powoli brakować takich pomników, symboli niegdyś prężnego, industrialnego miasta. Miasto pozbywając się ich pozbywa się również śladów swojej tożsamości. A miasto bez tożsamości (jakakolwiek by nie była) nie pozwala mieszkańcom na identyfikowanie się z nim.
Była Łódź czterech kultur, Łódź włókiennicza, Łódź przemysłowa, wreszcie Łódź kulturalna ( przez chwilę). A teraz jaka jest? Łódź przemysłów kreatywnych? Ta idea pomimo swej świetności nie jest w stanie zintegrować wokół siebie większości mieszkańców, którzy potrzebują przede wszystkim dobrych szkół, dobrych dróg i dobrej pracy.
Tożsamość miasta tworzy się oddolnie, samoistnie i nie może być narzucana przez władzę i speców od PR, bo jest po prostu niewiarygodna i nierzeczywista z potrzebami jego mieszkańców.
Ten silos na zdjęciu, został zrównany z ziemią, tak że nawet cegła z niego nie została. Jęli upadł tak mocno wrodzony w tkankę miejską symbol świetności tego miasta, to co stanie się z iluzorycznymi artefaktami sztucznie podnoszonymi do rangi nowych symboli.
Nie będą potrzebne buldożery, bo wystarczy podmuch wiatru.
środa, 21 listopada 2012
sobota, 17 listopada 2012
wtorek, 13 listopada 2012
Cztery rowery
Z wojaży warszawskich powracamy na stare łódzkie śmieci. A tutaj w zakamarkach ulic i oficyn pojawiają się sceny jak z neorealizmu włoskiego. Brudne podwórka, bieda, obdrapane ściany i dyktatura betonu. Do tego ponura pogoda i przejmująca wilgoć. Brrrr...
I jedynym dowodem, na to ze mieszkają tam ludzie są...
... błyszczące rowery!
piątek, 9 listopada 2012
Where the streets have no name
Włóczęg łódzkich ciąg dalszy. Tym razem o bardziej przyzwoitej porze. A cóż to za ulica jest? Ktoś zgadnie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








.jpg)

