niedziela, 9 grudnia 2012

Nóżki

na zakończenie czarno-białego blogowego tygodnia one foto / one day zapraszam na nóżki

czwartek, 6 grudnia 2012

Uniontex

... bywając w opuszczonych miejscach zawsze w wyobraźni staram się je zaludnić, ludźmi którzy kiedyś byli z owym miejscem związani.

W tej hali przewinęło się dziesiątki tysięcy osób. Nawet papież Jan Paweł II tu zagościł. W latach swojej świetności zakład zatrudniał aż 14000 pracowników. Był jednym z największych w Europie zakładów bawełnianych. Oto zapomniany symbol Łodzi - Uniontex. Jego szkielet jak wyrzut przypomina czym była Łódź jeszcze 20 lat temu. Dla mnie dziś jest też symbolem upadku idei. Tak jak ciężko wypełnić ten szkielet nową treścią, tak ciężko stworzyć miastu nową wiarygodną tożsamość.

środa, 5 grudnia 2012

Upadek kolosa

Kontynuuję czarno-biały tydzień. 
Na zdjęciu zburzony silos z dawnych zakładów Wifamy. Przez pewien czas majestatycznie zdobił  plac rozbiórki i był jedną z niewielu pamiątek pozostałych z industrialnego krajobrazu tej części Widzewa. 
W Łodzi zaczyna powoli brakować takich pomników, symboli niegdyś prężnego, industrialnego miasta. Miasto pozbywając się ich pozbywa się również śladów swojej tożsamości. A miasto bez tożsamości (jakakolwiek by nie była) nie pozwala mieszkańcom na identyfikowanie się z nim. 
Była Łódź czterech kultur, Łódź włókiennicza, Łódź przemysłowa, wreszcie Łódź kulturalna ( przez chwilę). A teraz jaka jest? Łódź przemysłów kreatywnych? Ta idea pomimo swej świetności nie jest w stanie zintegrować wokół siebie większości mieszkańców, którzy potrzebują przede wszystkim dobrych szkół, dobrych dróg i dobrej pracy.
Tożsamość miasta tworzy się oddolnie, samoistnie i nie może być narzucana przez władzę i speców od PR, bo jest po prostu niewiarygodna i nierzeczywista z potrzebami jego mieszkańców.

Ten silos na zdjęciu, został zrównany z ziemią, tak że nawet cegła z niego nie została. Jęli upadł tak mocno wrodzony w tkankę miejską symbol świetności tego miasta, to co stanie się z iluzorycznymi artefaktami sztucznie podnoszonymi do rangi nowych symboli. 
Nie będą potrzebne buldożery, bo wystarczy podmuch wiatru.

niedziela, 2 grudnia 2012

Landszaft niedzielny

Na niedzielne ukojenie proponuję listopadowy, bezśnieżny landszafcik  z okolic Rogowa zza szyby pociągu relacji Warszawa Wschodnia - Łódź Kaliska wykonane w ruchu i z premedytacją.